Bolesław Prus – „Lalka”, „Z legend dawnego Egiptu”

Bolesław Prus, czołowy przedstawiciel pozytywizmu warszawskiego, stworzył w „Lalce” najwybitniejszą polską powieść realistyczną, a w nowelach pokazał mistrzostwo krótkiej formy.
„Lalka” to panorama społeczeństwa warszawskiego lat 70. XIX wieku, ale przede wszystkim studium idealisty w zderzeniu z rzeczywistością. Stanisław Wokulski, kupiec-społecznik, kocha arystokratkę Izabelę Łęcką. Dla niej zdobywa majątek, angażuje się w działalność społeczną, próbuje modernizować kraj. Izabela okazuje się „lalką” – piękną, ale pustą. Wokulski przechodzi kryzys – widzi jałowość swoich wysiłków, zarówno miłosnych jak społecznych. Finał jest otwarty – nie wiemy, czy bohater popełnił samobójstwo czy rozpoczął nowe życie.
„Z legend dawnego Egiptu” to nowela o faraonie-reformatorze Amenhotepie IV, który próbuje wprowadzić monoteizm i reformy społeczne, ale ginie z rąk konserwatywnego kapłaństwa. To alegoria losów każdego reformatora w zderzeniu z siłami tradycji.

Kluczowe pojęcia
• Realizm – kierunek dążący do wiernego oddania rzeczywistości
• Pozytywizm – program pracy organicznej i rozwoju cywilizacyjnego
• Praca u podstaw – program modernizacji przez edukację i ekonomię
• Powieść społeczna – utwór ukazujący mechanizmy społeczne
• Idealizm vs realizm – konflikt marzeń z rzeczywistością
• Determinizm – przekonanie o zależności człowieka od warunków

Najczęstsze pytania maturalne
Pytanie: Dlaczego Wokulski ponosi klęskę i co to mówi o programie pozytywistycznym?
Klęska Wokulskiego ma wymiar osobisty i społeczny. Osobiście cierpi, bo zakochał się w kobiecie z innego świata – Izabela to symbol umierającej arystokracji: pięknej, ale bezużytecznej. Wokulski projektuje na nią swoje ideały, nie widząc, że ona jest niezdolna do głębszych uczuć. To metafora złudzeń polskiej inteligencji wobec szlachty.
Społecznie Wokulski przegrywa, bo jest osamotniony. Arystokracja gardzi nim jako parweniuszem, mieszczaństwo widzi w nim dziwaka, inteligencja (Ochocki) zajęta jest czystą nauką. Jego projekty modernizacyjne (spółka do handlu ze Wschodem, wynalazki) rozbijają się o obojętność społeczeństwa. Polska nie jest gotowa na modernizację.
Prus pokazuje tragizm pozytywisty – człowieka, który wyprzedza epokę. Wokulski ma rację mówiąc o potrzebie pracy, nauki, przedsiębiorczości, ale działa w próżni społecznej. Jego klęska to diagnoza Prusa: program pozytywistyczny jest słuszny, ale Polska jeszcze nie dojrzała do jego realizacji. Społeczeństwo tkwi w romantycznych mrzonkach (Izabela) lub szlacheckim marazmie (salony). To gorzka refleksja o niemożności reform w kraju, gdzie brak jest warstwy gotowej je przeprowadzić. Wokulski to samotny wizjoner w społeczeństwie ślepców.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *